Mariusz Slonina

Contact   Site Login

typowy wieczór poetycki, 19.10.2006

to chyba mój debiut, taki prawdziwy, przed licznym (niespodziewanie licznym!!!) gronem. do Teatru Wróbli trafiłem z przypadku, postanowiłem wygłosić wiersz G. Ciechowskiego "Tabernaculum" i chyba się udało:) zaraz potem powiedziałem swój własny wiersz (***nocą, gdy wszyscy śpią...). dla tych co nie byli, albo zabrakło miejsc -- będziemy jeszcze grać!! zapraszam.

gdyby ktoś się pytał: dlaczego? po co? przecież mam wystarczająco dużo rzeczy do roboty na studiach, magisterke itp. odpowiadam: kiedy masz szansę to z niej korzystaj, inaczej nie osiągniesz nic, co byś chciał osiagnąć, inaczej nie dojdziesz tam, gdzie chcesz dotrzeć. dostałem od życia dużo i mogę powiedzieć, że jestem szczęściarzem, ale nie mogę zmarnować tego wszystkiego siadając na laurach. mam mozliwość to działam. mam szansę to z niej korzystam. a nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie to będę miał tą świadomość, że próbowałem.

...zostawiam po sobie ślad

GoldenLine

See my photos

flickr  picasa