Mariusz Slonina

Contact   Site Login

emisja głosu

Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty
Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty
Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął
Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,
Zasunął w pół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha
I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha,
I zagrał: róg jak wicher, wirowatym dechem
Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem.
Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni
Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni.
Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął,
Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął;
Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy,
Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął łowy.
Bo w graniu była łowów historyja krótka:
Zrazu odzew dźwięczący, rześki: to pobudka;
Potem jęki po jękach skomlą: to psów granie;
A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot: to strzelanie.

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.

... za recytację tego fragmentu Pana Tadeusza zostałem nagrodzony brawami -- było to na emisji głosu, na zaliczeniu. Pani (M. Wiśniewska-Chojnowska) dziękowała mi za nią, za to, że postarałem się, ale ... ja nie musiałem się o to starać , ja poprostu już tak mam, jakby we krwi, samo z siebie. Mógłbym zagrać wszystko -- od stołu po księżniczkę z brodą... szkoda że nie zanosi się na to, i pewnie pozostanie to moim niespełnionym marzeniem. Moze gdyby udało mi się napisać samemu sztuke i ją wyreżyserować, ale do szkoły aktorskiej już nie trafie, w studenckich teatrach role są już obsadzone -- cóż taka karma, jakby ktoś powiedzial. ale nie załamuję się tym. po cichu myslę że coś się w tej kwestii może udać, najważniejsze to probowac i nie poddawac się.

po raz pierwszy byłem najlepszy i mogłem się zaprezentowac od tej, jakze nie naukowej, strony wsród kolegów i koleżanek z wydziału. to było naprawde miłe:) choć i tak wiem, że mogłem to zrobic znacznie lepiej, moze kiedys sie trafi jakas okazja ku temu. po tylu nieudanych teatralnych próbach, gdzies w podstawówce, liceum, kiedy nie byłem nigdzie zauważany, ale tez pewnie troche z mojego powodu, wreszcze coś.

Dziękuję:)

swoją drogą, jak tylko dowiedziałem sie że bedziemy na zaliczenie recytowac Pana Tadeusza to tak jakby błysk w moim oku sie zjawił, taka drobna iskierka -- bo była to możliwość pokazania siebie:)

a ja wiem, ze naprawdę mogę i potrafię. więc korzystam.

GoldenLine

See my photos

flickr  picasa